Posts Tagged With: plaże w Irlandii

Krótka wizyta w Easky

Leżąca w hrabstwie Sligo miejscowość Easky jest bardzo popularna wśród surferów i kajakarzy.Zwłaszcza w okresie letnim można spotkać tam całe zastępy zwolenników tych wodnych sportów.Ale jest to również raj dla pasjonatów wędkarstwa-płynąca przez Easky rzeka jest bogata w różne gatunki ryb.Największym wzięciem cieszy się łosoś i pstrąg.Trzeba tylko uważać gdzie zarzucamy wędkę,gdyż wiele terenów przy rzece jest prywatnych.Aby uniknąć nieprzyjemności najlepiej spytać jakiegoś miejscowego,które odcinki nadrzecza są dostępne dla ogółu.

Kiedyś nad tą obfitująca w rybki rzeką wznosił się drewniany most.Niestety pewnego niedzielnego poranka roku pańskiego 1844 przeszła przez te rejony silna nawałnica,która dosłownie zmiotła z powierzchni ową niestabilną konstrukcję.Po trzech latach od tej tragedii postawiono bardziej trwały most.Służy on ludziom do dziś.

DSCN7260-1

DSCN7257-1

W samym centrum miejscowości znajdują się ruiny Starego Opactwa,którego to historia sięga czasów średniowiecza.Otaczający opactwo cmentarz był używany aż do 1888 roku.Do tej pory mieści się tam wiele wyjątkowych nagrobków.

Godne uwagi są również górujące nad wioską kościoły-Saint James’s Church i Saint Anne’s Church.

Desktop k

DSCN7235

DSCN7243=r

Podczas przechadzki po głównej ulicy napotkać można kuriozalne acz wielce sympatyczne postacie 😉

DSCN7236-1

DSCN7234

Zbliżając się do miejscowej plaży już z daleka widzimy rysujące się na tle oceanu ruiny Roslee Castle.Wygląda to nadzwyczaj malowniczo.Oczywiście zamek w latach swej świetności prezentował się bardziej okazale,ale niestety do czasów współczesnych zachowała się tylko jedna wieża.

DSCN7315

DSCN7314

DSCN7318

Często pod zamkiem rozbijają swe obozowiska miłośnicy szaleństw na desce i w tej pięknej scenerii,w cieniu historii,czekają na idealne dla siebie fale.A trzeba przyznać,że te potrafią być tutaj bardzo wysokie i szybkie.Mówi się nawet,że to miejsce jest wskazane tylko dla bardzo doświadczonych surferów.

DSCN7303

DSCN7302

DSCN7304

DSCN7298

Na obrzeżach Easky znajduje się Split Rock-wielki pęknięty na pół głaz.Naukowcy twierdzą,że pochodzi on z epoki polodowcowej.Miejscowa ludność ma z kolei trochę inną hipotezę co do pojawienia się tego kamienia-podobno w odległych czasach spotkało się w górach Ox dwóch wojowników-Cicsatóin i Fionn Mac Cumhaill (tak,tak-ten sam,któremu zawdzięczamy Groblę Olbrzyma) Założyli się oni o to czy potrafią dorzucić kamieniem z gór aż do oceanu.Cicsatóinowi się to udało,a Fionnowi niestety zabrakło sił i jego kamień zamiast w Atlantyku to wylądował w szczerym polu pod Easky.Tak to zdenerwowało ambitnego wojownika iż zbiegł z gór Ox,znalazł rzucony przez siebie głaz i z wściekłością przepołowił go mieczem na pół!

DSCN7368

DSCN7363=1

Ponoć jeśli znajdzie się śmiałek,który przeciśnie się przez to pęknięcie trzy razy pod rząd,to skała się zamknie.Problem w tym,że z amatorem mocnych wrażeń w środku!Radziłabym więc nie igrać z losem 😉

Categories: Irlandia | Tagi: , , , , , | 2 komentarze

…nadmorskie Rossnowlagh

Jakiś czas temu opatrzność się zlitowała i nieco słonka nad Irlandię zesłała 🙂 Aby uczcić to wiekopomne wydarzenie ludzie entuzjastycznie ruszyli na plażę.My też postanowiliśmy wykorzystać sprzyjająca aurę-w końcu słoneczny dzień w Irlandii to rzadkość.

Tym razem nasz wybór padł na plażę w Rossnowlagh.Dlaczego właśnie tam?Powód jest banalny-po prostu jeszcze nigdy nas tam nie było 😉 Kursując dość często trasą N15 nie jeden raz mijaliśmy drogowskaz do tej nadmorskiej miejscowości,ale jakoś nigdy nie było okazji aby tam skręcić.Nadszedł więc czas,by nadrobić te zaległości w odkrywaniu ciekawych miejsc naszego cudownego donegalskiego hrabstwa.

Już w drodze do Rossnowlagh mijamy wspaniałe widoki-błękitne wody Atlantyku i jakże charakterystyczne dla tych okolic urocze białe domki.

DSCN6663-1

DSCN6744-1

DSCN6664-1

A po pokonaniu kolejnych paru kilometrów naszym oczom ukazuje się i sławetna Belall Strand.

DSCN6659-1

Z daleka widać że jest to jedna z tych plaż na które można wjechać samochodem.Kiedyś wspominałam już na blogu o tej tutejszej,dość dziwnej modzie na poruszanie się po plażach autami.Irlandczycy chętnie wykorzystują taką możliwość-po cóż fatygować się z parkingu na nogach skoro można podjechać własnym wozem nawet nad sam brzeg oceanu?W końcu grunt to wygoda 😉

DSCN6658-1

DSCN6661-1

DSCN6645-1-1

Na szczęście dozwolona prędkość w tym miejscu to tylko 15 km/h,więc nie ma się co zniechęcać śmigającymi po piasku pojazdami-spokojnie możemy się wybrać na relaksacyjny spacerek.

DSCN6644-1

DSCN6615-1

DSCN6634-1

DSCN6675-1

Nad Belall Strand góruje elegancki hotel-opcja dla turystów lubiących komfort.Znajdzie się jednak w tych okolicach również coś dla mniej wybrednej klienteli-domki kempingowe czy liczne B&B.

DSCN6612-1

DSCN6616-1

DSCN6629-1

Będąc w Rossnowlagh warto przejść całą plażę-nawet mimo tego iż w pewnym momencie kończy się pod stopami miękki piasek,a pojawia się cała masa drobnych muszelek i nieco większych kamieni.Ale czy może być coś wspanialszego od spaceru brzegiem oceanu przy pięknej pogodzie?Szum fal,rześkie powietrze,połyskująca tafla wody-czegóż chcieć więcej?

DSCN6715-1

DSCN6719-1

DSCN6729-1

DSCN6703-1

Jeśli ktoś miałby ochotę podziękować opatrzności za taki niespodziewanie słoneczny dzionek,to może zatrzymać się w drodze powrotnej w miejscowym zakonie franciszkanów.Jest to naprawdę bardzo dobre miejsce na chwile kontemplacji.

DSCN6748-1-1

DSCN6754-1-1

DSCN6758-1-1

Dopisek z ostatniej chwili-niestety okazuje się,że ten piękny dzień był prawdziwym ewenementem.Teraz już wszystko wróciło do irlandzkiej normy-na zewnątrz 15 stopni,wiatr,deszcz i niebo zasnute szarymi chmurami.Ja jednak po cichu liczę na to,że we wrześniu aura miło nas jeszcze zaskoczy.

Categories: Irlandia | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

…urocze miasteczko Dunfanaghy

Wybrzeże donegalskie uformowane jest z półwyspów,klifów i różnorakiej wielkości cypelków.Ale pomiędzy nimi kryje się mnóstwo malutkich acz niezmiernie uroczych miejscowości.Przykładem na to może być Dunfanaghy leżące nad samą zatoką Sheephaven.

Charakterystycznym znakiem tego miasteczka jest kotwica usytuowana na głównym skwerze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z okolic owego skweru rozciąga się cudowna panorama na pobliski przylądek Horn Head(o którym pisałam tu) oraz na zielone pagórki upstrzone małymi białymi domkami.

Obrazek

Obrazek

Wielu mieszkańców tych okolic zajmuje się rybołóstwem.Ale akurat podczas naszego pobytu był odpływ,więc rybackie kutry stały sobie bezczynnie przy przystani.

Obrazek

Obrazek

Główna ulica Dunfanaghy jest tak krótka,że można ją przejść w parę minut.Hotel,parę restauracji i pubów,jakiś sklep oraz bar i… na tym koniec.Ale widać,że w tym miasteczku mieszka sporo artystycznych dusz-jest tam galeria i kilka sklepików z pięknym rękodziełem.Zresztą artystyczne zacięcie mieszkańców widoczne jest na każdym kroku-nawet fasady budynków pomalowane są na kolorowo lub ozdobione muralami. Trzeba przyznać,że to nadaje temu miejscu wesołego charakteru.

Obrazek

Obrazek

Dunfanaghy jest również zaprzeczeniem tezy iż palmy w północnych krajach nie mają racji bytu-tutaj widać wyraźnie,że w Irlandii mają się całkiem dobrze 🙂

Obrazek

W jednej z bocznych uliczek uwagę przyciąga stary kościół.Z zewnątrz wygląda bardzo interesująco,ale niestety był zamknięty więc nie udało się nam zobaczyć go w środku.Mam nadzieję,że następnym razem będziemy mieć więcej szczęścia.

Obrazek

Obrazek

Na obrzeżach miasteczka znajduje się Workhouse(Przytułek)wybudowany w czasach Wielkiego Głodu.Teraz można tam zobaczyć ekspozycję przedstawiającą historię regionu.Ale więcej o tym miejscu opowiem w osobnym wpisie.

Obrazek

Obrazek

Wyjeżdżając z miasteczka na pewno zauważymy drogowskaz na pobliską plażę Killahoey Strand.Latem jest to wspaniałe miejsce do uprawiania takich sportów jak surfing czy windsurfing.Ale nawet zimą warto się tam zatrzymać choćby dla samych widoków-po lewej stronie ujrzymy wspomniany już Horn Head,po prawej inne półwyspy okalające zatokę.

Obrazek

Obrazek

Oprócz wspaniałych krajobrazów Dunfanaghy oferuje jeszcze wiele innych atrakcji-żeglarstwo,grę w golfa,jazdę konną czy obserwowanie ptaków.Myślę więc,że każdy kto wybierze się na wycieczkę w te okolice będzie zadowolony ze spędzonego tam czasu.

Categories: Irlandia | Tagi: , , , | 2 komentarze

Blog na WordPress.com.