Posts Tagged With: klify

Siła natury na Downpatrick Head

Dawno,dawno temu na zachodnim wybrzeżu Irlandii mieszkał sobie celtycki wódz Crom Dubh.A były to czasy gdy św.Patryk wędrował po Zielonej Wyspie i nawracał ludzi na chrześcijaństwo.Jednak pogański wódz był bardzo oporny-nie tylko sam nie chciał przyjąć nowej religii,ale na dodatek utrudniał działalność biskupowi.W końcu pewnego dnia skończyła się cierpliwość św.Patryka-doprowadzony do ostateczności uderzył z całej siły swym pastorałem o ziemię,co spowodowało,że kawałek terenu na którym mieszkał niepokorny poganin oderwał się od reszty lądu.Crom Dubh nie miał żadnej możliwości ucieczki-zginął w samotności na tej odizolowanej skale.

DSCN6937-1

Spowite tą mroczną legendą miejsce to Downpatrick Head w hrabstwie Mayo.

Sam początek eksploracji owego przylądka od razu uświadamia nam jak potężna potrafi być siła oceanu i jak bardzo wpływa to na krajobraz.Długotrwałe działanie fal wydrążyło tu w ziemi ogromne wgłębienia-coś na kształt morskich jaskiń.Wygląda to mniej więcej tak-idziemy sobie pewnym krokiem po (wydawać by się mogło) stabilnym gruncie,a tu znienacka otwiera się przed nami ziemia.

Na szczęście postanowiono zadbać o bezpieczeństwo i ujarzmić nieco naturę-nad pierwsza wielką rozpadliną (niedaleko od wejścia po lewej stronie) została zainstalowana metalowa krata.Można się nawet po niej przejść o ile tylko głęboka otchłań oceanu pod stopami nie jest nam straszna.

Również efektowna grota Poll na Seantainne została zabezpieczona.Nie tak dawno (w 2014 roku) utworzono wokół niej platformę widokową, otoczoną płotkiem ze stalowych prętów.Ta nowa instalacja powstała w ramach projektu „Spirit of Place”.

DSCN6927-1

DSCN7042-1

DSCN6921=1

Parę kroków od Poll na Seantainne stoi figura św.Patryka.To ponoć właśnie tutaj znajdował się jeden z kościołów ufundowanych przez świętego jeszcze za jego życia.Aby uczcić to miejsce i pamięć o patronie,co roku w ostatnią niedzielę lipca odprawiana jest tu msza.Przybywają na nią wierni z różnych zakątków Irlandii.

DSCN6931-1

DSCN6934=1-2

W niewielkiej odległości od pomnika widnieje mały kamienny budynek-podczas drugiej wojny światowej służył on jako punkt obserwacyjny.Teraz korzystają z niego przede wszystkim ornitolodzy,dla których to Downpatrick Head jest prawdziwym rajem-mogą tu monitorować liczne gatunki ptaków.

DSCN7017-1

Wreszcie docieramy na sam skraj urwiska i naszym oczom ukazuje się sławetna,oderwana od lądu skała.Jej irlandzka nazwa to Dun Briste.Trzeba przyznać,że prezentuje się ona bardzo imponująco.

DSCN7026-1

Oprócz legendy o której wspomniałam na początku postu,istnieje również bardziej racjonalna teoria na temat oddzielenia tej części lądu-to ponoć efekt niszczycielskiego sztormu który miał miejsce w 1393 roku.

Aż strach pomyśleć jak potężny musiał być to żywioł…

DSCN7006-1-2

Krajobrazy rozciągające się z Downpatrick Head są oszałamiające,a zatem warto przespacerować się wzdłuż całego przylądka.Należy tylko zachować szczególną ostrożność zbliżając się do krawędzi klifów.Nie ma tam żadnego ogrodzenia,więc łatwo o tragedię.

DSCN6936-1-2

DSCN6995-1

DSCN6970-2

DSCN6941-1-2

DSCN6945=1-2

Oczywiście nie mogło zabraknąć i owieczek-tym razem udało się nam uwiecznić te sympatyczne stworzenia podczas zbiorowej popołudniowej drzemki 😉

DSCN6998-1-2

Mieszkańcy hrabstwa Mayo marzą o tym by Downpatrick Head stał się tak popularny jak Klify Moheru,aby to było prawdziwe „must see” wszystkich podróżnych przybywających na Zieloną Wyspę.Myślę że są na to duże szanse.Już teraz widać że lokalne władze zadbały o komfort turystów-znajduje się tam duży parking,ławki i stoliki (gdyby ktoś miał ochotę na piknik),toalety i nawet bar na kółkach.Myślę że to w zupełności wystarczy-zbytnia komercja w tym miejscu nie jest wskazana.W końcu „dzika natura” to wizytówka Irlandii.

kol6

Więcej o wspaniałych miejscach hrabstwa Mayo w przyszłości na blogu 🙂

Categories: Irlandia | Tagi: , , , | 10 komentarzy

…nieujarzmiony Horn Head

W Irlandii jest jeszcze wiele miejsc,które mimo swojego niezaprzeczalnego piękna,są niezbyt popularne wśród podróżnych odkrywających uroki Zielonej Wyspy.

Takim miejscem jest bez wątpienia przylądek Horn Head,leżący w hrabstwie Donegal.Być może potencjalnych turystów zniechęca fakt,że robi on wrażenie miejsca niedostępnego,zupełnie dzikiego.Faktycznie-nie ma tam wyznaczonego szlaku turystycznego.Po dotarciu na miejsce rozciągają się przed nami ogromne połacie wrzosowisk(niestety o tej porze roku jeszcze nie kwitnących)i tylko gdzieniegdzie widać wydeptane wąziutkie ścieżynki.Także trasę eksploracji tego terenu musimy sobie właściwie wybrać sami.

Obrazek

Zmierzając w stronę linii brzegowej przylądka możemy podziwiać jego niepowtarzalny krajobraz.Surowe,nieokiełznane skały,szczeliny w które wdzierają się wody oceanu,a na wschodzie rysujący się w tle,odległy o kilka kilometrów, Melmore Head.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na szczycie jednego ze wzgórz  znajdują się ruiny starego budynku.Najprawdopodobniej są to pozostałości dawnej wieży obserwacyjnej.

Obrazek

Po dotarciu do samej krawędzi cypla naszym oczom ukazują się niezmiernie sugestywne klify.Nie nalezą one może do najwyższych,ale i tak robią na człowieku ogromne wrażenie.

Obrazek

Obrazek

Niektóre ze skał mają bardzo oryginalny kształt-wyglądają tak,jakby chciały się oderwać od reszty otaczającego ich masywu.

Obrazek

Jeśli chcemy mieć dobry widok na zachodnią część Horn Head,to musimy przejść przez dość rozległe pastwisko.Warto nawet przeskoczyć przez ogrodzenie,które je otacza,gdyż widoki czekające tam na nas,na pewno na to zasługują.

Obrazek

Obrazek

Wracając z przylądka możemy podziwiać niezwykłą panoramę na zatokę Sheep Haven i leżące nad nią miasteczko Dunfanaghy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Do Dunfanaghy i na Horn Head uwielbiał przyjeżdżać George Russell,irlandzki poeta,malarz i filozof.Nazywał on te miejsca spirytualnym centrum Irlandii.I nic w tym dziwnego,zważywszy na niesamowitą scenerię tych okolic.Takie miejsca na pewno potrafią natchnąć twórczą weną niejednego artystę.

Categories: Irlandia | Tagi: , , , | 1 komentarz

Naturalne,dzikie i piękne-Slieve League

Slieve League to jedne z najwyższych klifów w Europie,a drugie co do wielkości w Irlandii.Mimo to nie są tak popularne wśród turystów jak na przykład klify Moheru-przyczyną może być dość trudny dojazd.Do klifów prowadzą bowiem tylko wąskie,lokalne dróżki.Ale naprawdę warto zapuścić się w te dziewicze,iście irlandzkie tereny,gdyż po dotarciu na miejsce czekają nas niesamowite,zapierające dech w piersiach widoki!

Obrazek

Surowe,acz piękne w swym majestacie,600 metrowe urwisko wpadające do oceanu,budzi wielkie emocje!Zachwyt i podziw przede wszystkim,ale również respekt do natury.

Obrazek

Bardzo często zdarza się tak,iż klify są spowite gęstą mgłą.W takim przypadku warto jednak uzbroić się w cierpliwość i trochę poczekać,gdyż jak wiadomo  Irlandia słynie z tego,że pogoda zmienia się tutaj jak w kalejdoskopie.

Obrazek

Czasem wystarczy raptem pół godzinki i znów możemy podziwiać klify w całej ich okazałości.Obrazek

Osoby cierpiące na lęk wysokości mogą ogladać klify z tarasu widokowego.Bardziej odważni mogą wspiąć sie na sam szczyt „Ścieżką Jednego Człowieka”.Widoki są oszałamiające!

Jak wiadomo nieodłącznym elementem irlandzkiego krajobrazu są owce.Można je więc spotkać i na klifach,jak bez żadnego strachu skubią sobie trawkę nad samym urwiskiem.

Obrazek

Trzeba przyznać,że Slieve League to chyba już jedno z niewielu miejsc w Irlandii(a może i w całej Europie?),które nie zostało skomercjalizowane.Tutaj nie trzeba kupować biletu by napawać się pięknymi widokami.Nie ma barów i restauracji tudzież sklepików z kiczowatymi pamiątkami.Tu po prostu rządzi natura!…i oby to trwało jak najdłużej!

Categories: Irlandia | Tagi: , , , | 4 komentarze

Blog na WordPress.com.